Jonston Gin: Alladyn by się zamienił 😊
O pierwszych dwóch ginach, które do mnie trafiły wolę myśleć jak o dobrych dżinnach zaklętych w butelce. Dlaczego? Z lekkim wstydem przyznaję, że w świecie alkoholi tego typu czuję się jak absolutny nowicjusz. Gin z tonikiem i gin marki na „L”, to główne skojarzenia, które miałem w głowie przed poznaniem trunków marki Jonston. Były one …











