fbpx

Kobieca strona Jonston Gin, czyli damsko-damska rozmowa o alkoholach rzemieślniczych. Cz.1

O branży alkoholi rzemieślniczych, budowaniu marki, kobiecej stronie ginu i biznesie rozmawiam z współzałożycielką Jonston Distillery Katarzyną Janus.

To pierwsza z serii rozmowa – nietypowa jak na blog 40procent.pl. Nie przez przypadek publikowana w Dniu Kobiet. Bo o branży alkoholi kraftowych w Polsce, o kobiecej stronie tego biznesu, o ulubionych alkoholach czy też o planach Jonston Distillery na 2022 rok rozmawiają tym razem dwie kobiety (do tego dwie Kasie ;).

Zapraszam do lektury zarówno kobiety jak i mężczyzn! Na końcu tekstów znajdziesz linki do dodatkowych materiałów o marce Jonston Gin  i ich produktów.

Kasia H.:  Jak się znalazłaś w branży alkoholi rzemieślniczych –  mocno jednak zdominowanej przez mężczyzn?

Kasia J.: Oboje z mężem zainteresowaliśmy się tym tematem podczas kilkuletniego pobytu zagranicą. Spędziliśmy trochę czasu w Szwajcarii, w Holandii , byliśmy też na wyprawie w Australii. Na zachodzie Europy i właśnie w Australii temat małych, lokalnych, rzemieślniczych destylarni był już bardzo widocznym trendem. Pierwszy raz (już ponad 10 lat temu) spróbowałam rzemieślniczego ginu (był to Sipsmith Gin) i to było odkrycie! Widzieliśmy już wtedy jak na polskim rynku przebijają się powoli rzemieślnicze piwa. Wiedzieliśmy, że pojawienie się mocnych alkoholi kraftowych w Polsce, w tym właśnie ginu to tylko kwestia czasu.

Chcieliśmy być jednymi z pierwszych, którzy podchwycą ten znaczący trend i wprowadzą nową jakość na polskim rynku. Była to też świetna okazja na powrót do kraju. Mieliśmy pomysł, wiedzę i tak powstała pierwsza destylarnia ginu w Polsce.

Jonston Gin na targach HORECA w Krakowie

Jonston Gin na targach HORECA w Krakowie

Dlaczego wybór padł na produkcję ginu kraftowego?

Zawsze lubiłam gin, a tak naprawdę lubiliśmy go razem z mężem. Jak mówiłam wcześniej, ponad 10 lat temu mieliśmy okazję spróbowania rzemieślniczego ginu, a przez ostanie kilka lat zdegustowaliśmy pewnie ponad 200. Różnica w smaku w porównaniu do powszechnie znanych, przemysłowych ginów była ogromna. Gin produkowany na skalę masową kojarzy się w większości osobom z mocnym, jałowcowym smakiem (można by to nazwać zemstą lasu ;). Często to jest właśnie to co odrzuca ich od tego rodzaju alkoholu. Trzeba pamiętać, że gin to nie tylko jałowiec, ale różne botaniki, które dodane w odpowiedniej ilości całkowicie zmieniają jego zapach i smak.

Jonston Gin zawdzięcza swój wyrazisty charakter wyszukanej selekcji unikalnych botaników z całego świata

Jonston Gin zawdzięcza swój wyrazisty charakter wyszukanej selekcji unikalnych botaników z całego świata

Lubię gin bo jest on bardzo wielowymiarowym alkoholem – pasuje zarówno kobietom jak i mężczyznom. Gin to najlepszy mikser – można z niego zrobić fenomenalne koktajle. Ale również solo, z odrobiną wody smakuje wybornie. To właśnie te rzeczy sprawiły, że postanowiliśmy rozpocząć jego produkcję w Polsce.

Zależało nam również, aby mieć wpływ od początku do końca nad całością procesu. Nie chcieliśmy oddać żadnej z części w inne ręce. Dlatego zdecydowaliśmy się – choć była to dłuższa i cięższa droga – na stworzenie destylarni w Lesznie. Jest to bardzo satysfakcjonująca praca. Można ją porównać z produkcją perfum. Destylujemy pojedyncze botaniki i sprawdzamy – aromat i wyczuwalne nuty. I to jest niesamowite, że można mieć taki wpływ na zapach i smak alkoholu, który produkujesz i który do tej pory kojarzył się raczej z jednowymiarowym, charakterystycznym smakiem.

Czy to, że jesteś kobietą ma znaczenie w tej branży? Czy Ci to pomaga czy przeszkadza?

Markę Jonston Gin tworzą trzy osoby: mój mąż Paweł, Adrian i ja. Wszyscy mamy podzielone zadania i mniej lub bardziej jesteśmy zaangażowani w pracę nad produkcją, sprzedaż i promocją ginu. I nie jest to podział ze względu na płeć, raczej na umiejętności i w tym czym czujemy się najlepiej.

Markę Jonston Gin tworzą trzy osoby: Katarzyna i Paweł Janus oraz Adrian Szpadzik

Markę Jonston Gin tworzą trzy osoby: Katarzyna i Paweł Janus oraz Adrian Szpadzik

Sprzedaż ginu rozpoczęliśmy w Marcu 2021, a mijają prawie dwa lata odkąd zaczęłam przygodę z wdrażaniem destylarni, testami i wreszcie produkcją ginu i muszę Ci przyznać, że ani razu nie odczułam tego, że jestem inaczej traktowana bo jestem kobietą. Może to kwestia samego rodzaju alkoholu – gin jednak jest dedykowany nie tylko mężczyznom. A może dlatego, że w samym biznesie widać coraz więcej kobiet.

Czy zachęcałabyś inne kobiety do działania w branży alkoholi rzemieślniczych? Czy jest jeszcze w niej miejsce dla nich?

Kobiet w branży alkoholowej wcale nie jest tak mało, jakby się mogło wydawać. Trzeba pamiętać tylko, że branża alkoholowa to nie tylko produkcja i jego sprzedaż. Wiele kobiet – właścicielek lub menadżerek restauracji, sklepów czy hoteli szuka i kupuje alkohole do swoich biznesów. To one mają wpływ na to co potem jest polecane i co piją klienci.

Na targach, gdzie wystawiamy się z naszą marką i alkoholem, spotkałam zarówno sporo mężczyzn jak i kobiet. Miejsca w tym biznesie jest dużo, chociaż konkurencji też już zaczyna być sporo. Jednym słowem – tak jak powiedziałam wcześniej – nie ma tutaj podziału na płeć.

Jaki jest Twój ulubiony alkohol i dlaczego jest to gin 😊?

<śmiech> Chyba nie będzie to odkrywcze jeśli powiem: No tak, oczywiście, że jest to gin. Jak już wcześniej wspomniałam, lubię ten alkohol bo jest wielowymiarowy, bardzo wdzięczny. Można go pić w domowych warunkach, z prostymi dodatkami i będzie smakować bardzo dobrze. Można pić w koktajlach lub solo. Osobiście, moim ulubionym koktajlem jest Negroni, a latem zdecydowanie Gin & Tonic.

Można z łatwością wydobyć z niego smak i aromat dodając proste składniki jak np. czerwony pieprz, ogórek, rozmaryn, tonic.

Bees Knees czyli gin z sokiem z cytryny i łyżeczką miodu. Aut. Adrian Szpadzik Fot. Jacek Jakubowski

Bees Knees czyli gin z sokiem z cytryny i łyżeczką miodu. Aut. Adrian Szpadzik Fot. Jacek Jakubowski

Ja właśnie bardzo lubię dodać do ginu z tonikiem kilka ziaren czerwonego pieprzu. Jeśli do naszego Hibiscus Infused Gin doda się np. suszone płatki hibiskusa to jeszcze mocniej podbijemy jego smak, ale również uzyskamy ładny, różowy kolor.

Gin pasuje zarówno do eleganckich imprez, jak również jako dodatek spokojnego, domowego wieczoru.

Jakie plany ma marka Jonston Gin na 2022 rok? Planujecie jakieś nowości, zmiany, czymś zaskoczycie klientów?

Za nami rok intensywnej pracy. Ale przed nami równie ciekawy i obfitujący w nowości rok. Idziemy do przodu i tworzymy nowe alkohole. Naszą ofertę chcemy oprzeć na sezonowości i stałych produktach. W tym roku chcemy, aby do naszych dwóch flagowych ginów: Polish Gin i Hibiscus Infused Gin dołączył trzeci. Na razie nic więcej o nim nie powiem, tylko tyle, że będzie on w naszej stałej ofercie.

Limitowane edycje 2021: Summer Vibes Gin i Winter Time Gin

Limitowane edycje 2021: Summer Vibes Gin i Winter Time Gin

W zeszłym roku wyprodukowaliśmy również dwie sezonowe, limitowane edycje: Summer Vibes Gin i Winter Time Gin. W tym roku dojdzie jeszcze wersja wiosenna i jesienna. Letnia i zimowa edycja również jest w planach, ale trzeba pamiętać, że będzie się ona różnić od tej z 2021. Idea jest taka, aby czerpać z produktów sezonowych i na tej bazie co roku tworzyć krótkie, limitowane kolekcje poświęcone poszczególnym porom roku.

Dziękuję za rozmowę. Wszystkiego dobrego z okazji Dnia Kobiet 😊.

Dziękuję bardzo i wzajemnie.

Więcej tekstów o Jonston Distillery na blogu:

Jonston Gin: Alladyn by się zamienił 😊

Jonston Winter Time Gin, czyli GIN-gle bells

Produkty Jonston Gin znajdziesz również w sklepie 40procent.pl

Powrót

Bądź na bieżąco!

obserwuj lub polub