Jest taka społeczność w sieci, która lubi dzika i klika. Po prostu Klika Dzika. Ponad 5000 osób, które dzielą się m.in. informacjami na temat męskiej mody, dobrego stylu a także – alkoholi. Użytkownicy płci męskiej są tu dzikami a żeńskiej – sarenkami. Jak tu trafiłem? Oczywiście dzięki wódce. Ziemniaczanej.

Klika dzika

Przywódcą tego niepokornego, ciągle rosnącego stada jest nazywany tu Dzikiem Naczelnym, Tomasz Miler, przedsiębiorca, bloger, ekspert w świecie whisky i innych mocnych alkoholi, promotor eleganckiego męskiego stylu. Udało mu się stworzyć ciekawy biznes (Miler Menswear) i ofertę skupioną wokół męskiej odzieży. Garnitury, poszetki, koszule, paski, od niedawna buty, męskie akcesoria odzieżowe itd. Do tego marka, pod którą dostępne są mocne alkohole (Miler Spirits) promująca świadome spożywanie napojów wysokoprocentowych (koniak, armaniak, calvados, rum). Wszystko okraszone imponujących rozmiarów społecznościami w social media. No dobrze. A co z tą wódką?

klika Dzika Logo grupy
Tak wygląda Klika Dzika na Facebooku

Kilka miesięcy temu, poszukując ciągle nowych źródeł wiedzy o wódce i alkoholach wysokoprocentowych natknąłem się na kanał na YT Tomasza Milera a tam, na wideo: „Jak zrobić własną wódkę?”. To prawie 55 minutowy materiał o genezie wódki ziemniaczanej Miler Spirits i jej cechach. Tak, Tomasz Miler sprzedaje także wódkę. Pod własną marką. Postanowiłem zapisać się na najbliższy rozlew, maj 2019. Działa to tak, że podajesz swój adres email i w odpowiednim momencie otrzymujesz powiadomienie, że wódka jest już w sprzedaży i możesz ją zamówić. Zamówiłem dwie. Cena za sztukę: 89 zł (dostępna jest także edycja limitowana w wersji 50% za 149 zł).

Tomasz Miler i wódka MIler Spirits
Tomasz Miler i jego wódka

O wódce ziemniaczanej Miler Spirits

Kiedy przesyłka dotarła, mogłem przyjrzeć jej się bliżej. Przyjemna butelka o obłym kształcie. Zakorkowana i zapieczętowana naklejką z napisem Miler Spirits 42%. Na większą niż 40% moc można sobie pozwolić bez uszczerbku dla przyjemności konsumpcji wówczas, kiedy spirytus jest bardzo dobrej jakości. Pomaga też charakterystyka spirytusu ziemniaczanego, który w porównaniu do zbożowego daje wódce zwykle bardziej łagodny, kremowy smak. Butelka ma bardzo grube dno, i pojemność 700 ml. Z ciekawości zważyłem. 1511 gram w dłoni powoduje, że myślisz: konkret! Z butelki zerka jednym okiem dzik z logo Miler Spirits. Na ręcznie wypisanej etykiecie – pochodzenie: Wielkopolska, profil smakowy: łagodna i słodka, zabutelkowano: maj 2019 i ręczny podpis Tomasza Milera.

Wódka Miler Spirits 42%
Wódka Miler Spirits

Pierwsza degustacja

Mimo, że miałem już butelkę u siebie, pierwszy raz spróbowałem wódki Miler Spirits podczas warsztatów degustacyjnych Miler Tour. To takie road show po Polsce, podczas którego Tomasz Miler za dnia pokazuje swoją ofertę odzieżową a późnym popołudniem i wieczorem organizuje degustacje. Można spróbować przede wszystkim alkoholi leżakowanych, choć jednym z 6 degustowanych trunków była wódka ziemniaczana Miler Spirits w wydaniu 42%. Pokazanie się tej wódki w gronie 14letniego Single Malt czy 8letniego Calvadosu to dla niej duże wyzwanie i trudny egzamin.

Whisky Single malt
Clynelish Single Malt 14 lat
Calvados Roger Groult 8 lat
Calvados Roger Groult 8 lat

Jak więc smakowała wtedy wódka ziemniaczana Miler Spirits?

Nie otrząsa

Aromat. To już jest ta półka wódki, w której łatwo da się wyczuć dużo więcej niż sam alkohol. Wyraźnie – słodycz, kremowość, zapach skórki ziemniaka.
Smak. Inny niż popularne wódki zbożowe a nawet ziemniaczane. Na początku słodkawa, kremowa (śmietankowa?) Delikatna. Na końcu (finisz) pikantna, pieprzna.
To jest wódka łatwa do picia, jak mówi o niej  Miler. Zainspirowany jedną z Klientek powtarza, że trunek w swej kategorii wyróżnia się tym, że „nie otrząsa”.

I trudno się z nim nie zgodzić. Butelka Miler Spirits może być uzupełnieniem towarzyskiej degustacji lub przedmiotem typowej, biesiadnej (choć odpowiedzialnej!) konsumpcji. Zabranie na spotkanie towarzyskie butelki wódki ziemniaczanej Miler Spirits lub poczęstowanie swoich gości porcją tego trunku na pewno wzbudzi zaciekawienie i będzie tematem do rozmów. Nikt też nie powinien rozczarować się jej smakiem i aromatem. Dobrym podsumowaniem może być też recenzja jednego z VLOGerów. Skipior powiedział: „Czyli wódka jednak może być dobra. W ogóle nie śmierdzi”. I Potem: “ja jako osoba, która pierwszy raz pije dobrą wódkę jestem zaskoczony, że wódka nie musi śmierdzieć. Jestem zachwycony tym jakie może dawać aromaty, jak długo one się utrzymują. Jak fajnie może być zbalansowany alkohol. Kurczę. W ogóle nie czuć tej mocy”.

Na koniec wspólne zdjęcie ze spotkania

Tomasz MIler i ja
Tomasz Miler i ja

Więcej zdjęć i relacji na profilach na Instagramie  i/lub Facebooku . Nie zapomnij się tam podłączyć :).

Na zdrowie!

Zdjęcia zatytułowane: Tak Wygląda Klika Dzika na Facebooku, Tomasz Miler i jego wódka opublikowałem tu dzięki uprzejmości Tomasza Milera.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *